Rodzina Marszałków to dwa pokolenia sportowców. Senior rodu Waldemar jest jednym z najbardziej utytułowanych motorowodniaków na świecie. 27 razy stawał na podium mistrzostw świata i Europy. Zdobył 6 tytułów Mistrza Świata, oraz 4 Mistrza Europy. Podczas swojej kariery 27 razy stawał na podium najważniejszych imprez mistrzowskich. To właśnie on wprowadził w tajniki tego sportu Bartka.

Bartek dorastając w środowisku wyścigów motorowodnych od najmłodszych marzył o karierze kierowcy wodnych bolidów. Jako dziecko jeździł na zawody i kibicował tacie. Kiedy dorósł pełnił funkcję pomocnika. Zaczynał od podstaw jak dolewanie paliwa oraz polerowanie łodzi taty i brata. Zanim wsiadł do swojej pierwszej łodzi wyścigowej dobrze poznał jej konstrukcje i zasady działania.

Gdy miał 19 lat po raz pierwszy miał szansę spróbować swoich sił. Nie startował w mniejszych klasach juniorskich. Swoje starty rozpoczął w klasie 250, w której sukcesy odnosił tata i brat, gdzie prędkości sięgały 170 km/h. Najmłodszy z rodu Marszałków od razu został rzucony „na głęboką wodę”.

Bartek szybko odnalazł się w swoim wyścigowym świecie. W pierwszym sezonie startów został międzynarodowym Mistrzem Polski i dostał prawo startów za granicą w najważniejszych imprezach. Pojechał na pierwsze poważne zawody za granicę by zdobywać doświadczenie, a wrócił ze srebrnym medalem mistrzostw świata! To było w 2006 roku na Łotwie. Właśnie tak narodziła się wielka pasja, która doprowadziła Bartka na sam szczyt – do królowej wyścigów na wodzie – F1 H2O. Bartek jest dowodem na to jak wiara w siebie i konsekwencja w działaniu pozwala na osiąganie stawianych sobie celów. Bardzo często na tej drodze musiał stawiać czoła przeciwnością losu, ponieważ jak sam mówi „w życiu tak jak i w sporcie walczyć trzeba do końca.”

W drodze do formuły 1 w swojej karierze w roku 2014 Marszałek zdobył pierwszy i jedyny jak dotąd medal mistrzostw świata dla Polski w wyścigach Endurance startując w słynnym wyścigu 24h w Rouen we Francji w klasie 2000.

Po debiucie w Formule 2 i bardzo udanych występach na Grand Prix Włoch, gdzie zajął 2 miejsce spełniło się kolejne marzenie. Polak został dostrzeżony przez międzynarodowych promotorów i podpisał kontrakt z zespołem F1 H2O ze Stanów Zjednoczonych.